'Farinata i Cavalcante' – Erich Auerbach
Wergiliusz i Dante podczas swej wędrówki po piekle w „Boskiej komedii” dostają się do miejsca, gdzie w trumnach leżą bezbożnicy. Wówczas przewodnik Dantego pozwala mu wypowiedzieć imię tej osoby, z którą chciałby porozmawiać.
W tym samym czasie z jednego z grobów unosi się postać, która podchodzi do obojga mężczyzn – Wergiliusz rozpoznaje w nim Farinatę degli Uberti, tj. przywódcę gibelinów we Florencji.
Po chwili rozmowy Dantego z Farinatą z kolejnego grobu wyłania się Cavalcante de’Cavalcanti, który był ojcem przyjaciela Dantego z młodości, poety Guida Cavalcantego. Następuje epizod wymiany zdań, który w pieśni X „Piekła” liczy sobie 21 wersów, po czym Cavalcante znów powraca do swej trumny, a do kontaktu z Dantem na nowo porywa się Farinata.
Auerbach zwraca uwagę na to, że na przestrzeni jakichś siedemdziesięciu wersów aż tyle się dzieje, aż trzykrotnie dochodzi do zmiany sytuacji, coś się zmienia, coś zanika, coś powraca, coś pojawia się po raz pierwszy, żeby potem znów zniknąć, a potem przyjść ponownie…
Farinatę „zbudził” toskański akcent Dantego, wobec czego – niewywołany przez niego ani nie poproszony – podszedł, aby poznać przybysza, rozpoznać, skąd przybył. Kiedy Dante przyznaje się do swej przynależności do rodu gwelfów, Farinata z dumą stwierdza, że przyczynił się do ich wygnania, jednak Dante nie pozwala mu na przechwałki – mówi, że niedługo potem to gibelini musieli udać się na wygnanie, więc ich rządy nie trwały długo.
Na słowa te porusza się Cavalcante, który szuka w otoczeniu Dantego swego syna, czegoś się wyraźnie boi, staje się natrętny ze swoimi pytaniami, a kiedy źle interpretuje słowa Dantego, jakoby jego syn umarł, z powrotem, pełen bólu i rozpaczy, powraca do swej trumny.
Farinata kontynuuje zatem wówczas swoją rozmowę. Wyjawia Dantemu, że o wiele gorsza jest dla niego świadomość, że ludziom z jego partii nie pozwolono wrócić do miasta aniżeli warunki, w jakich się obecnie znajduje, tj. grobowce w szóstym kręgu piekła, gdzie przebywa pośród samych bezbożników.
Auerbach nie może wyjść z podziwu dla kunsztu poetyckiego zaprezentowanego przez Dantego, zwraca uwagę na wielość środków stylistycznych, które obce były jakimkolwiek poprzednikom tegoż wielkiego twórcy. Jako przykład podaje przedmową Wergiliusza, podczas której używa on zarówno rozkaźnika, jak i pytania oraz zdania podrzędne, np. z okolicznikiem przysłówkowym.
Podziw Auerbacha nad dziełem Dantego wynika również z innych przyczyn – twierdzi on, że to nikt inny, jak tylko Dante potrafił wyrażać za pomocą tercyny pełnię ekspresji, która przejawia się wielością użytych przez niego form i mieszaniem rozmaitych zjawisk, nakładających się na siebie, a zarazem wzajemnie uzupełniających.
Styl wysoki swojego dzieła Dante zaczerpnął od twórców antycznych, którzy stanowili dla niego niekwestionowaną inspirację. Nigdzie indziej w tak piękny, syntetyczny sposób nie dokonano połączenia tradycji antycznej z chrześcijańską, a to wszystko na tle historii i wydarzeń autentycznych – Dante miesza bowiem wiarę w Boga z interwencją innych postaci, jak chociażby wielkiego poety, autorytetu, jakim był dla Dantego Wergiliusz. Do tego przyzywa Muzy oraz Apollina, a jakby tego jeszcze było mało – nierzadko odwołuje się do wypadków, które miały miejsce w czasach współczesnych artyście w jego rodzinnej Florencji.
Według Auerbaracha dzieło Dantego nie jest dziełem wzniosłym – tak, jak w przypadku eposów antycznych. Nieobca Dantemu była także zasada mimesis, tj. naśladowania rzeczywistości, którą to Auerbach nazywa realizmem dantejskim.
Dzięki pojawieniu się w „Boskiej komedii” postaci Farinaty oraz Cavalcantego czytelnik może dowiedzieć się, za jakie grzechy ludzie dostali się do piekła i znajdują się aktualnie w takim położeniu. Tym, co łączy obu pokutników jest konieczność odbycia tej samej kary, nieograniczonej w czasie, lecz tym, co różni, to sposób, w jaki postrzegają swoje pątnictwo, jak podchodzą do kwestii odbywania tejże kary. Farinata pozostaje jak gdyby niewzruszony wobec tego, co się dzieje, zaś Cavalcante rozpacza, rzuca się i załamuje ręce, nieustannie uświadamia sobie beznadziejność własnego położenia, w jakim się znalazł.
Dante dokonał również czegoś niezwykłego – umieścił co prawda powyższe postaci w sferze pozaziemskiej, ale nie pozbawił ich uczuć (w przypadku Cavalcantego), którym nakazał na nowo cierpieć katusze swojego ziemskiego życia i zapętlać się w tym na nowo, bez ustanku. Farinata pozostaje jednak niezłomny, zaś Cavalcante – swoją postawą – prowokuje nas do okazania mu współczucia, pomimo tego, iż wiemy, że Bóg skazał go na wieczne potępienie, toteż teoretycznie nie zasługuje na nasze poparcie.
BIBLIOGRAFIA:
E. Auerbach,
Mimesis. Rzeczywistość przedstawiona w literaturze Zachodu, Warszawa 2004 [tu rozdział:
Farinata i Cavalcante].
OPRACOWANIE: MARTA AKUSZEWSKA
Added by marta March 16, 2010 (3:22PM)
This article hasn't been commented yet.
Have a comment? Please
register
Loading
Uważasz że ciekawe, kontrowersyjne? Umieść link na Twojej stronie, blogu.
Wystarczy skopiować poniższy kod (Ctrl+C aby skopiować)