Teatr teatrowi nie równy, a sztuka sztuce. Takie motto powinno widnieć na budynku niejednego teatru. A kto za tym stoi? Aktor? Aktor aktorowi nierówny, sztuka sztuce. Jednak gra dobrego aktora może naprawić niejedna złą sztukę, a gra kiepskiego aktora może najlepsza sztukę zniweczyć.
Jakiś czas temu wybrałam się wraz z mym małżonkiem, do jednego z teatrów krakowskich. Przy małej uliczce, w zaciszu, teatr długi a płaski, szary i bury, niewielki. Zasiadamy na krzesełkach w ostatnich rzędach i czekamy z niecierpliwością. Czekamy choćby na krztę śmiechu, ale śmiechu naszego, prawdziwego, niewymuszonego. Czekamy i czekamy, i nie możemy się doczekać. A watro zaznaczyć, że była to wedle rodzaju sztuki – komedyja, jakich mało. W małym teatrzyku, gdzie widzów niewielu, sala mała, więc ciasno, tłoczno, jak na bazarze. Śmieją się ludzie, łzami im oczy zachodzą. A mnie łzami oczy zachodzą z przykrości, że się wybraliśmy na sztukę lotów niskich, a właściwsze określenie to „bezlot”.
Czytaj dalej
Added by admin February 14, 2010 (10:43PM)
Loading
Uważasz że ciekawe, kontrowersyjne? Umieść link na Twojej stronie, blogu.
Wystarczy skopiować poniższy kod (Ctrl+C aby skopiować)